Smaller Default Larger

W poszukiwaniu kwiatu paproci 2015 (foto)

Wszystko piękne i ładne i to w sumie problem bo co dobre szybko się kończy ale do rzeczy. W dniach 13-14 czerwca odbył się od dawna planowany rajd w okolice Kraśniczyna w ramach już „V Rajdu w poszukiwaniu kwiatu paproci”. Jak zwykle i może dzięki Bogu kwiatu nie znaleźliśmy, co wróży ciąg dalszy tego typu rajdom w następnych latach. 

Do Bałkanówki  wyruszyliśmy o godz. 900 spod Lidla. Początek naszej wyprawy miał trochę charakter pechowy, bo od samego początku Adam zaliczał wywrotki, co oznaczało że jazda w jego w bliskim towarzystwie stawała się dość mało komfortowa. Jednak tak jak pech szybko przyszedł tak i szybko odszedł i gdzieś w okolicach Zagrody Adam jechał już bez przeszkód.

Czytaj więcej: W poszukiwaniu kwiatu paproci 2015 (foto)

Paneuropa

No i udało się, jedna z większych i trudniejszych wypraw rowerowych została zaplanowana i pokonana  w tym roku głównie przez członków Chełmskiej Grupy Rowerowej. Tym wyzwaniem było objechanie PANEUROPEJSKIEJ ścieżki rowerowej z Paryża do Pragi liczącej około 1500 km. 
Swoją przygodę cztery osoby z Chełma (wśród nich i ja), jedna z okolic Zakopanego i jedna z Iławy rozpoczęliśmy od zwiedzania Paryża by następnie przez Strasburg dojechać do Pragi czeskiej. 
Pierwszy etap trasy w Francji biegł wzdłuż między innymi kanałów Saint-Martin, Rahein-Marne i wielu innych a obfitował w przecudne walory krajoznawcze i przyrodnicze, mnogość dzikiego ptactwa począwszy od majestatycznych czapli  podrywających się co chwilę do lotu znad brzegu kanału, do jastrzębi i orłów królujących na horyzoncie i wypatrujących swojej szansy na pożywienie ukrywające się w zakamarkach polnych czy leśnych roślinności. 

Czytaj więcej: Paneuropa

Moje największe rowerowe ,,osiągnięcie'', czyli pokonanie trasy Wojsławice-Kielce rowerem w jeden dzień (około 240km).

Pomysł pokonania takiego dystansu był w mojej głowie od dawna, lecz zawsze myślałem o trasie w drugą stronę, czyli przyjechać z Kielc do Wojsławic na koniec któregoś roku akademickiego (z racji tego, że studiowałem w Kielcach i miałem tam rower). Studia minęły... plan niewykonany. W tym roku jakoś bardziej zainteresowałem się zrealizowaniem tego marzenia (tak - to było moje marzenie).

W zasadzie bez większego przygotowania we wtorek 11 czerwca zdecydowałem, że ruszam w trasę w piątek 14 czerwca (tego roku - 2013). Nie mogłem się jednak doczekać wyjazdu i ruszyłem w trasę w czwartek 13 czerwca. Wszystko miałem dokładnie rozplanowane, czasy przejazdów, postoje. Wszystko co do minuty, aby się wyrobić przed zapadnięciem zmierzchu. Warto dodać, że do 13 czerwca miałem w tym roku przejechane tylko 435 km, a trasa do Kielc wynosiła w przybliżeniu 235 km. Pytając znajomych ,,kolarzy'' wszyscy mi odradzali taką jazdę ,,organizm nie wytrzyma itp. itd.''. Ja jedyne czego się obawiałem to jakiejś awarii roweru, która uniemożliwiłaby dalszą jazdę. A mój rower do nowych i najlepszych nie należy, więc obawy były potwierdzone. Na szczęście rower spisał się bez zarzutów.

Czytaj więcej: Moje największe rowerowe ,,osiągnięcie'', czyli pokonanie trasy Wojsławice-Kielce rowerem w jeden...

Rowerowy pomysł na weekend

 W związku z ogólnopolską akcją „ Polska na rowery” przypadająca w tym roku w dniach 6-8 czerwca Chełmska Grupa Rowerowa AQUA EAST wspólnie z Włodawską Grupą Rowerową postanowiła w tych dniach objechać nasze piękne Roztocze, a że pogoda w tych dniach zapowiadała się rewelacyjnie to część grupy pojechała do Zwierzyńca na kołach już w piątek w godzinach późno popołudniowych.

Po drodze o szaleństwie zwiedzania nie mogło być mowy, bo grupa w ilości sześciu osób ścigała się z zapadającym zmrokiem i aby dotrzeć na miejsce jeszcze w dzień tempo było dość spore więc walory krajoznawcze po wyczerpującej (ponad 80 km) trasie pozostawiliśmy sobie na dzień następny.

Czytaj więcej: Rowerowy pomysł na weekend

I po zlocie ;-( (galeria)

 

51 cyklistów zameldowało na Placu Łuczkowskiego swoją gotowość uczestniczenia w II Wojewódzkim Zlocie Rowerzystów. Oprócz chełmian, tegorocznych organizatorów, swoje reprezentacje przysłali rowerzyści Lublina, Puław, Świdnika i Parczewa. 
Nasze Ewcie sprawnie przeprowadziły proces rejestracyjny i wręczyły każdemu uczestnikowi pamiątkowe plakietki, po okolicznościowej sesji zdjęciowej, nasi Goście zwiedzili Podziemia Kredowe. O 11 ruszyliśmy na nasz rowerowy szlak. W Nowinach pierwsze pechowe zdarzenie, strzela opona w rowerze Zdzicha.

Czytaj więcej: I po zlocie ;-( (galeria)

Sponsor strony

Nowe domeny w Active 24

Reklama

Patronat medialny